W celu prawidłowego działania, strona wykorzystuje pliki COOKIES!!!. Jeżeli nie wyrażasz zgody, wyłącz obsługę Cookies w opcjach przeglądarki.
Więcej informacji

Rozumiem. Nie pokazuj więcej tego komunikatu..

MENU
tel.: 75 732 32 58

                                               logo small bpcs logo-szpital pcpr big  logo r1274876165da5fbf6c56640be38ecfab5e91cf3366 800x600

znak pol

fundacja logo-psp

 

  ekoportal 160

 

  • Nieodpłatna pomoc prawna dla wszystkich
    Nieodpłatna pomoc prawna dla wszystkich
  • Bautzen i Bolesławiec - dwa powiaty turystyczne
    Bautzen i Bolesławiec - dwa powiaty turystyczne
  • Coś dla ducha, coś dla ciała - Tydzień z Powiatem Bolesławieckim
    Coś dla ducha, coś dla ciała - Tydzień z Powiatem Bolesławieckim
  • Portal Obsługi Klienta PEUG
    Portal Obsługi Klienta PEUG

Trzeba pozwolić sobie pomóc


Niestety, jeszcze wielu rodziców sami przed sobą nie chcą się przyznać, że ich dzieci są niepełnosprawne, że nie są jak inne. I nie korzystają np. z wczesnej rehabilitacji. Irracjonalnie są przekonani, że wydanie orzeczenia o niepełnosprawności stygmatyzuje dziecko na zawsze. A tymczasem tracą drogocenny czas, bo im wcześniej maluch trafi pod opiekę specjalistów, tym większe ma szanse na odrobienie zaległości, samodzielne funkcjonowanie, a nawet całkowite wyleczenie.


Rehabilitacją maluchów i wspomaganiem ich wczesnego rozwoju zajmuje się w Bolesławcu Poradnia Psychologiczno – Pedagogiczna przy ul. Tyrankiewiczów 11. Od 10 lat poradnia realizuje „Program Wspierania Wczesnego Rozwoju” finansowany przez Ministerstwo Edukacji Narodowej. Od 2016 roku – również program rządowy – „Za życiem”.

Do udziału w pierwszym projekcie kwalifikowane są dzieci niepełnosprawne, a do drugiego maluchy zagrożone niepełnosprawnością.
To najczęściej dzieci w trakcie diagnozowania – mówi Teresa Rudzińska, dyrektor poradni. – Jeszcze do końca nie wiemy co jest przyczyną ich deficytów, ale są one już zauważalne. Większość dzieci kierują do nas lekarze rodzinni, rodzice sami szukają pomocy. Wiele maluchów wymagających wsparcia obserwowanych jest przez wychowawczynie w przedszkolach. W grupie rówieśniczej łatwiej jest dostrzec, że dziecko rozwojowo odbiega od reszty.

Od roku z projektu „Za życiem” korzysta 2,5-letnia Jagoda. – Jagoda urodziła się z wadą serca, przeszła pięć operacji, większość życia spędziła w szpitalu – mówi jej mama. – Po roku terapii widzę szalony postęp. Zaczęła chodzić, biegać, dużo mówi, dogania rówieśników, a właściwie to już nie odbiega w niczym od normy dla swojego wieku. Sama też dużo się uczę, jak wspomagać dziecko, jak się z nią bawić, ćwiczyć w domu, a nawet jakie zabawki kupować – mówi pani Paulina.

W obydwu projektach – w ciągu całego roku – uczestniczy 120 dzieci. Objęte są systematyczną terapią. Dzieci rehabilitowane są dwa – trzy razy w tygodniu, w zależności od potrzeb. Niektóre dzieci korzystają z obu programów, tym samym liczba godzin przeznaczonych na rehabilitację zwiększa się. Rodzice za opiekę nad dziećmi nie płacą. Najmłodsze dziecko pod opieka specjalistów poradni ma pół roku. – Kiedy zaczynamy terapię nie wiemy ile ona potrwa – mówi Halina Rudzińska. – Bywa, że dzieci są z nami nawet 9 lat.

Po stymulacji ruchowej, sensorycznej, rehabilitacji całego ciała, przychodzi czas na zajęcia z logopedą, pedagogiem, czy psychologiem. - Jeśli ktoś czuje, że potrzebuje naszej pomocy musi koniecznie przyjść, jesteśmy dla państwa dzieci i dla was. Trzeba przyjść, wypełnić wniosek. W zależności od liczby wolnych miejsc, terapia zacznie się jak najszybciej to będzie możliwe – mówi Teresa Rudzińska.

FOT. Teresa Rudzińska, dyrektor Poradni Psychologiczno - Pedagogicznej.