W celu prawidłowego działania, strona wykorzystuje pliki COOKIES!!!. Jeżeli nie wyrażasz zgody, wyłącz obsługę Cookies w opcjach przeglądarki.
Więcej informacji

Rozumiem. Nie pokazuj więcej tego komunikatu..

MENU
tel.: 75 732 32 58

                                               logo small bpcs logo-szpital pcpr big  logo r1274876165da5fbf6c56640be38ecfab5e91cf3366 800x600

znak pol

fundacja logo-psp

 

  ekoportal 160

 

Nasza jedyna, biało - czerwona


To już drugi dzień obchodów majowych świąt. I co jest niezwykle krzepiące, obok samorządowców z miasta i powiatu, żołnierzy i innych służb mundurowych, oprócz oficjalnych delegacji, dla których udział w takich uroczystościach jest misją i niezaprzeczalnym obowiązkiem – bo przykład powinien iść z góry – na Rynku zgromadziło się setki bolesławian. Przyszli z własnej woli, w imię szacunku dla polskiej chorągwi, czerwonego jak krew znaku walki Narodu, ofiar, ale i jaśniejącej nadziei. Naszej dumy.


Jakie znacznie ma to święto, kiedy zostało ustanowione? To na bolesławieckim Rynku wyjaśniał prezydent Bolesławca, Piotr Roman.
Dzień Flagi Narodowej, to najmłodsze święto państwowe, ustanowione w 2004 roku. Data święta flagi nie jest przypadkowa i ma swoje uzasadnienie historyczne. Jedno z nich to fakt, że 2 maja 1945 roku polscy żołnierze z 1. Dywizji Kościuszkowskiej zawiesili biało-czerwoną flagę na Kolumnie Zwycięstwa w Berlinie. Symbolicznie przypieczętowali podbicie stolicy hitlerowskich Niemiec. Polscy żołnierze, walczący – niemal od pierwszych dni wojny na wszystkich frontach świata – stali się bohaterami wojennymi, ale i bohaterami, którzy ten światowy dramat zakończyli.

W czasach PRL 2 maja, a więc dzień po pochodach z okazji Święta Pracy, Polacy mieli absolutny nakaz zdejmowania biało-czerwonych flag, tak aby nie były one widoczne podczas nieuznawanego przez władze komunistyczne Święta Konstytucji 3 Maja.





Oprócz naszych żołnierzy w uroczystości udział wzięli wojskowi z amerykańskiego kontyngentu stacjonującego w Bolesławcu. Dla nich amerykańska flaga to świętość, wręcz relikwia. I w Polsce szybko dochodzimy do podobnych, ciepłych refleksji o naszej, jedynej, biło – czerwonej.



„Ojczyznę kochać trzeba i szanować
Nie deptać flagi i nie pluć na godło
Należy też w coś wierzyć i ufać
Ojczyznę kochać i nie pluć na godło”
(Tekst: Zygmunt – Muniek – Staszczyk)